• Wpisów:21
  • Średnio co: 93 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 14:55
  • Licznik odwiedzin:1 380 / 2057 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Od samego początku naszej znajomości mi się cholernie podobał . Wieczorami przed spaniem myślałam i marzyłam o nim . Zaczęliśmy pisać do siebie , na początku z dystansem raz na jakiś czas aż w końcu coraz częściej . Przyzwyczaiłam się do niego , były momenty kiedy pisaliśmy non stop a później przez dwa tygodnie milczał łamiąc mi serce na drobne kawałki . Za każdym razem gdy mnie widział przypominał sobie o moim istnieniu a kiedy się odzywał nie potrafiłam udać obojętnej , byłam przy nim gdy tylko chciał . Największym moim marzeniem było mieć go tylko dla siebie ale mimo wszystko cholernie się bałam mu zaufać nie należał do typów którzy są wierni . Dwa miesiące przerwy i znowu to samo , tym razem wszystko ruszyło i jak to powiedział 'teoretycznie miał już dziewczynę' naprawdę byłam szczęśliwa , żaden chłopak mnie nie traktował tak wyjątkowo . Obawy się sprawdziły , po czterech dniach znowu się spieprzyło . Piszę to teraz z nadzieją , że kiedyś będzie dobrze .
 

 
- zjebałam to. - wyjąkałam siedząc skulona na kanapie. - oboje to zjebaliśmy. nie potrafiliśmy przyznać się do tego co do siebie czuliśmy. próbowałem.. nie dałem rady tego z siebie wydusić, duma mi chyba nie pozwalała czekałem na twój ruch, nie doczekałem się. tak cholernie bolała mnie twoja obojętność. chciałem zapomnieć dlatego znalazłem sobie pocieszenie w innej. - skończył mówić i odpalił papierosa. - dajmy sobie szansę. - poprosiłam. - boję się. boję się, że znowu to zjebiemy i dalej zostanę z poszarpanym sercem. - syknął zaciągając się szlugiem. - kochasz mnie? - zapytał. - cholernie. - odpowiedziałam. - a ty mnie? - rzuciłam przyciszonym głosem. zamachnął się i zwalił ze stołu całe szkło. - kurewsko. - syknął uderzając pięścią w stół.
 

 
Cześć.
Dawno mnie tutaj nie było. Nawet nie wiem od czego mam zacząć...
Wczorajszy wieczór spędziłam na opijaniu ostatniego wolnego dnia ferii. Nie było tak jak planowałam...
Właściwie wstyd się przyznać, ale nawaliłam się meserszmit. O.o
Tak, tak... oczywiście musiałam ponieść za to konsekwencje, dlatego leczę kaca! -.-
 

 
Kurdę.. mam problem !!!!!!!


Chcę ustawić sobie kurewsko wredny opis na gg, ale nie mam pomysłu. POMÓŻCIE !

Chce, żeby go zabolało!
  • awatar ♥Tam gdzie On ♥: Nauczyłeś mnie być tą cholernie zimną suką, więc nie zdziw się, że jestem nią teraz w stosunku do Ciebie. + Zapraszam <3 Możesz dodać do obserwowanych i znajomych , jeśli tylko masz ochotę . Pozdrawiam ;**
  • awatar ferredoksyna.: For all the pain, and all the sleepless nights, For all the tears, and all the endless fights, For all the cheating, and for all the times you, Used me, fell through, weren't true, fuck you. Since you’re not what I want You can take everything I’ve got Take the sink Take the drier If I say I love you, I am a liar Pray to god I can think of a nice thing to say But I don't think I can so fuck you anyway . "Nie zranisz mnie już więcej. Dziś tracisz mnie ostatni raz. Posłuchaj jak to pięknie brzmi. Ostatni" Lepiej nie pytaj czy żałuję, że pozwoliłam Ci się do mnie zbliżyć.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nie ma nic 'na zawsze'. Świat pożycza, nie daje.
 

 
nigdy nie lubiłem psów, kościoła i rządu. / słoń
 

 
Za kogo Go uważam ? Sama nie wiem... Nie jest ani facetem mojego życia, ani najlepszym przyjacielem. Jest po prostu kimś z kim zawsze się dogadam i kto zawsze wywoła uśmiech na mojej twarzy. Jest jedyną osobą, która wyprzedza moje myśli i nie pyta jak u mnie - bo wie to, nawet jeśli nie patrzy mi w oczy. Jest kimś ważnym, ale nie mam na Niego określenia - jest i nic więcej się nie liczy.
 

 
Jestem zła... Jestem cholernie złym człowiekiem! Pieprzoną arogancką egoistką i jest mi z tym bardzo dobrze.
 

 
I mogę być pewna na milion procent, że mam prawdziwych przyjaciół: bo znając mnie tak dobrze i przebywając ze mną i moim cholernie trudnym charakterem na co dzień - nadal przy mnie trwają. ♥ ♥ ♥
 

 
Witam!
Więc dziś czuję się już dobrze i jutro planuję mały wypad na zakupy. Mam nadzieję, że wpadnie mi coś fajnego czym będę mogła się Wam pochwalić.
Teraz siedzę z kubkiem gorącej herbaty i romansuje z panem A. <3
Więc życzę wam miłego wieczoru.
Wpadnę tu juro. <3



Dobranoc!
 

 
Umieram !
Niezbyt dobre zakończenie dnia... Czekałam jak szanowny pan A zaszczyci mnie swoją obecnością na gadu-gadu... niestety dziś się nie doczekałam. To dość dziwne uczucie ponieważ to tylko kolega z sieci, a ja za nim tęsknię... ;o Nie mogę przestań o nim myśleć ! Przecież nie można się ' zakochać ' w osobie, z którą piszę się tylko przez gadu!

Mam nadzieję, że wszystko z nim w porządku...

A teraz czas na sen...

o ile to możliwe, z takim bólem głowy ;C

PS. Jeśli do rana się nie wykuruję, to nie wiem co ze sobą zrobię... -.- MAM DOŚĆ SIEDZENIA W DOMU!


Dobranoc miśki ♥ .
 

 
Tak długo czekała na to spotkanie. Tak dawno przecież się nie widzieli. Droga na stację PKP trwała krócej niż zwykle. Weszła na peron i usiadła na ławce. Wyciągnęła z kieszeni telefon na którym widniała koperta . "Czekasz na mnie ?" Uśmiech od ucha do ucha i szybkie wysłanie "Tak." Popatrzyła jeszcze na godzinę i schowała telefon z powrotem do kieszeni. Całe 10 min. Miała całe 10 min, które ciągnęły się dziwnie długo. Nagle w oddali słychać pociąg. Zerwała się na równe nogi. Pociąg wjechał na stację. Serce biło jej jak szalone. Ręce drżały. Otworzyły się drzwi .. Wysiadło sporo osób a jego nadal nie było. Spuściła głowę. Spojrzała ponownie i zobaczyła go wysiadającego z bagażami. Uśmiechnęła się i poszła w jego stronę. Rzucił Torbę na ziemię i rozłożył szeroko ramiona, w które mu wpadła. Uniósł ją wysoko tuląc do siebie. Postawił ją a ona wyszeptała mu do ucha. "Tęskniłam". nie zdążyła powiedzieć nic więcej. Zamknął jej usta pocałunkiem.
 

 
Stanęła na samym szczycie wieżowca, deszcz uderzał o jej wychłodzone i przemoknięte ciało. Podeszła bliżej. Palce wystawiła poza krawędzie budynku. Wystarczył podmuch wiatru i jej przepełnione bólem życzcie zakończyłoby bieg. Wzrok uniosła w górę i ze łzami w oczach krzyczała. " Czego Ty ode mnie chcesz " Po tych słowach upadła kolanami na betonowy dach wieżowca. a na to wszystko wyszło słońce. Wróciła nadzieja, że może być lepiej !
 

 
Stanął na przeciwko niej i mocno złapał za nadgarstek "Jeszcze z Tobą nie skończyłem! " Puścił a ona osunęła się na podłogę łapiąc bolącą rękę. Szlochała cicho aby nie rozdrażnić go bardziej. Skuliła się pod ścianą i cicho czekała aż znowu zapanuje spokój. Chodził nerwowo po pokoju. Kopiąc w krzesło i strącając ręką wazon ze stołu wykrzykiwał co chwila coś w jej stronę. Za każdym razem kiedy spojrzał w jej kierunku ona chowała twarz w dłoniach. Napinając mięśnie czekała aby przyjąć kolejny atak. Kucnął przy niej a ona patrząc na niego swoimi załzawionym oczami szeptała cicho "Przepraszam." Przytulił ją mocno i pocałował jej drżące usta." To ja przepraszam, już nie będę. Wybacz mi." Kolejny raz wybaczyła.
  • awatar PaUliNcia166: Życie jest za krótkie by ciągle się gniewac ale jest wystarczajaco dlugie aby przeżyć je z godnośca . XOXO
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Od czasu do czasu myślę o tych wszystkich chwilach, kiedy mnie oszukałeś. I kazałeś mi wierzyć, że to zawsze przeze mnie. I nie chcę żyć w ten sposób, wczytywać się w każde słowo, które mówisz. Twierdziłeś, że jesteś w stanie z tym skończyć, i że nie przyłapię Cię pochłoniętego kimś, kogo kiedyś znałeś.
[ tłumaczenie : Gotye - Somebody that i used to know ♥ ]
 

 
Mam wrażenie jakby ktoś pozbawił mnie uczuć. Wyprał moje delikatne ciało z emocji pozostawiając głuchą obojętność. Usilnie zamykam oczy, żeby cokolwiek poczuć. Poczuć chodź trochę miłości, ciepła, nadziei, którą bez żadnych skrupułów zabrał mi ten przeklęty świat.
 

 
Nie czekaj na mnie. Nie marnuj swojego cennego czasu. Ja nie wrócę.
 

 
Upadłam nisko. Tak bardzo nisko, by pierwsza wyciągnąć do niego dłoń chcąc naprawić to co on spierdolił. Próbowałam, chciałam i z wszystkich sił walczyłam o to, żeby było lepiej. Nie zrobił nic, nie chwycił jej. Nie chciał nic naprawiać. Wolał zostawić to jak jest nie zważając na to jak ogromny ból zadaje mi swoim milczeniem. Bez wytłumaczenia, bez żadnego pierdolonego przepraszam.. zostawił i odszedł.
 

 
Aaaaa!
Właśnie uświadomiłam sobie, że nie mam z kim spędzić walentynek. ;o Za 9 dni walentynki ! A u mnie brak drugiej połówki. Z roku na rok coraz bardziej nienawidzę tego święta... mam ochotę je przespać.

Chyba spędzę je na oglądaniu romansideł i wpieprzaniu słodyczy.<3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Dzień spędzony w łóżku z piątym już kubkiem miętowej herbaty. Brzuch boli tak przeraźliwie, że mam wrażenie, że zaraz umrę. Głowa pęka od najcichszego szmeru. Dreszcze przeszywają całe ciało... Coś strasznego. ;C
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Cześć. Mam na imię Patrycja i mam 17 lat, no prawie 18. Czym się zajmuję? Uczę się. Często śpiewam pod prysznicem i bardzo lubię czytać. Każdy dzień zaczynam od wyginania się przed lustrem. Ale nie jestem tu by pisać autobiografię.;D